poniedziałek, 14 lutego 2011

Głód Jakuba i nowoczesne metody Jezusa

Chciałbym przeżyć to, co sławni patriarchowie Jakub, Józef. Bywam zachłanny. Czy matematyka, fizyka, chemia, biologia (współczesna) mogą być przeszkodą? Największą przeszkodą jest nieznajomość historii Jakubowych. Tomasz Mann - który znał Alberta Einsteina - i reżyserzy filmów biblijnych musieli czytać ze zrozumieniem i wczuciem. Choćby tyle.

Z komentarza na mateusz.pl - "Jeśli zależy nam na cywilizacji, w której szanuje się godność osoby, wolność sumienia, ludzką pracę i pokój – musimy na nowo zwrócić się do Chrystusa i w Nim szukać fundamentu naszej tożsamości". Wraca pytanie o fałszywe tożsamości.
Mnie bardziej rzucił się w oczy przykład marketingu zastosowanego przez Jezusa - "wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał". Postępowanie agentów nie miało nic z uwodzenia. "Posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże". Agent w roli pokornego sługi! Nic z błyszczenia, zysku i robienia zadymy. Fakty i słowa mają działać same. Są adresowane do najgłębszego "ja".

1 komentarz:

  1. Jakbyś chciał zerknąć, blog Mizina:
    http://myslimy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń