wtorek, 18 września 2012

Wołanie na pustyni i matematyka Życia w Prawdzie


Prawdo, Ojczyzno moja. Moje zawsze "dziś". Jesteś źródlaną wodą, piję z Ciebie, ilekroć siadam do tego komputera w osobnym bardzo świecie. W osobowym. Posoborowym. Na pustyni właściwie.

Wymyślamy, wymyślamy swoje prawa, akcje, działania i światy. A trzeba tak niewiele. Usiąść, popatrzeć, posłuchać. Właściwie - tylko - poczytać rzeczywistość, tak, jak się przed nami odsłania. Prawda jest - nie trzeba jej wymyślać.
Dam się - i dzisiaj, jeszcze raz, może jeszcze ten tylko raz, któryś będzie na pewno ostatni -  całkowicie prowadzić cytatom z wiary-godnych dokumentów, tym razem, na tzw. Tydzień Wychowania i tych, do których prowadzą i odsyłają.

Aby "owocnie wykorzystać ten czas dany nam przez Boga, abyśmy mogli wspólnie się zastanowić, jak owocnie wychowywać dziś dzieci i młodzież", bo "życzymy wszystkim owocnego spożytkowania wszystkich możliwości związanych z II TW".

I od razu zostajemy wprowadzeni na szeroki trakt, właściwie na autostradę odpowiedzialnego myślenia - "pogłębieniu świadomości, czym jest wychowanie i jak dziś wychowywać, służą myśli z nauczania papieży - bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI".

Benedykt XVI, głowa Kościoła, mówi do nas szczerze i wprost "życzę, by [TW] ożywił współpracę rodziny, szkoły i Kościoła [brak tu - niestety -  wielkiego nieobecnego, "samorządu i rządu/państwa", w tym nauki i sztuki], by zapewnić dzieciom i młodzieży solidną formację intelektualną, kulturową, duchową i chrześcijańską. Niech środowiska wychowawcze przenika «Ewangelia rodziny». Wzrastając w jej świetle, we wspólnocie życia, wiary i miłości, młodzi mogą nabyć wartości, które nadają sens ludzkiej egzystencji. Wspierajmy rodziców, wychowawców i nauczycieli naszą modlitwą".

Skoro papież Niemiec odsyła do papieża Polaka, trzeba czym prędzej sprawdzić, czym jest ta Ewangelia Rodziny (tu jest ukryty ten link)? Od pierwszych jej słów przeniknie nas dreszcz (zaręczam tych, którzy doczytają do końca):

- bo JPII wprost i eschatologicznie (matematyka eschatologiczna, a w jej granicach TAJEMNICA JEDNOŚCI) "przywołuje prawdę o stworzeniu człowieka «na obraz i podobieństwo Boga». Na obraz i podobieństwo Boga samego został stworzony człowiek jako mężczyzna i niewiasta: «mężczyzną i niewiastą stworzył ich». W nich ma początek komunia osób ludzkich. Człowiek-mężczyzna «opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem». W tej jedności przekazują życie nowym ludziom: stają się rodzicami. Uczestniczą w stwórczej mocy Boga." (ERR)

"«Rodzina chrześcijańska [prawdziwa wspólnota chrześcijańska, jest, są] dobrą nowiną dla trzeciego tysiąclecia». Kościoły domowe! Małżonkowie chrześcijańscy, w waszej wspólnocie życia i miłości, w waszym wzajemnym oddaniu i wielkodusznym przyjmowaniu dzieci stawajcie się światłem świata! byście każdego dnia byli jak lampa, której nie trzyma się w ukryciu, ale stawia się «na świeczniku"(ERM)

"Rodzina oparta na małżeństwie jest dziedzictwem ludzkości [EMPIRIA!], jest wielkim dobrem o najwyższej wartości, koniecznym dla życia, rozwoju i przyszłości narodów... jest ona środowiskiem, w którym osoba ludzka... zostaje poczęta, rodzi się, wzrasta i dojrzewa. Rodzina, będąca pierwszą szkołą, w której kształci się osoba ludzka, jest niezbędna dla prawdziwej «ekologii ludzkiej» [znów empiria]... przyszłość ludzkości idzie poprzez rodzinę... Weźcie w swoje ręce losy Kościoła i świata... rodzina jest podstawową komórką społeczeństwa... modlitwa [zaświadczam i ja, że to także jest empiria] w rodzinie jest gwarancją jedności" (ERM)

"«miłość (...) rozlana Jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany»; tę miłość otrzymaliście w sakramencie małżeństwa i od tamtej chwili ona nieustannie ożywia wasz związek i każe wam ofiarowywać się sobie nawzajem. W miarę lat ogarnia ona dzieci, które zawdzięczają wam swoje życie. Jakąż radością jest dla nas ta miłość, jaką Jezus okazywał dzieciom: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże»"
... aby wszyscy na świecie (rodzice i wychowawcy) mieli uczestnictwo [familijne światło z Dolin Chochołowskiej] w tej miłości, jaką otacza On dzieci i młodzież. On patrzy w ich serca z miłością i troską..."(ERR)

"Czyż to nie On zaszczepił w sercach waszych tę miłość, która pozwala wam trwać przy sobie jako mężowie i żony, jako ojcowie i matki, dla dobra tej fundamentalnej wspólnoty, jaką jest rodzina? Przejmujące słowa... oto ludzkie serca, przejęte wzajemną oblubieńczą miłością, wołają, aby ta ich ludzka miłość mogła zawsze znajdować «moc z wysokości» [by] stanowić jedność - dozgonną jedność. Jest to miłość szlachetna, czysta. Jest to miłość płodna. Miłość ożywiająca. Miłość piękna... stanowi najgłębszy fundament życia rodzinnego."(ERR)

" O wy [!!!], wszystkie tu zgromadzone rodziny! O wy, wszystkie na świecie rodziny zbudowane na fundamencie tego sakramentu, który Apostoł nazywa «wielkim»! Czyż nie widzicie, jak głęboko jesteście wpisane w tajemnicę Boga Żywego... [mistyka Boga Żywego na oczach milionów]
Kościół więc jest rodziną rodzin [A GMINY???, a RR (za) kard. Wyszyńskiego, w której dojrzewała nasza rodzina i my od dzieciństwa!]. Tajemnica Kościoła - ta wspaniała tajemnica, tak głęboko naświetlona przez pracę ostatniego Soboru Watykańskiego II znajduje w rodzinach swoje odzwierciedlenie. Drodzy bracia i siostry! Żyjcie w tym świetle!... kiedy wypowiadacie słowa «Credo», które odnoszą się do Kościoła, czujcie, iż one do was się odnoszą!"(ERR)

"Rodziny! [!!!] Jakże wielka jest tajemnica, której jesteście uczestnikami! Jakże głęboko wasze rodzicielstwo, drodzy ojcowie i matki, łączy się przez Kościół z przedwiecznym ojcostwem Boga samego! Wierzymy w świętych obcowanie. W grzechów odpuszczenie. Ciała zmartwychwstanie. I żywot wieczny. Czyż nie trzeba, abyśmy w tej (zbawczej) perspektywie przeżywali ten szczególny rok, Rok Rodziny [a ROK WIARY?]... Od tajemnicy stworzenia człowieka jako communio personarum przeszliśmy do tajemnicy communio sanctorum. Życie ludzkie, które się w Bogu zaczyna, w Bogu ma swój kres, swoje wypełnienie. Kościół trwa w nieustającym zjednoczeniu ze wszystkimi świętymi i błogosławionymi, którzy wiecznie żyją w Bogu. W Bogu jest też wieczne «obcowanie» tych wszystkich, którzy tu na ziemi byli ojcami i matkami, synami i córkami [mistyka Boga Żywego na oczach milionów!]. Nie pozostają oni od nas oddzieleni. Są zjednoczeni wspólną historią zbawienia [empiria, ekologia]. [Bo] On Jeden jest «Początkiem i Końcem, Alfą i Omegą»"(ERR)

"Rodziny całego świata! Życzę wam, [jak] ten Chrystus [który] mówi dziś do was: «idąc na cały świat, nauczajcie wszystkie rodziny». Opowiadajcie im Ewangelię wiecznego zbawienia, która jest «ewangelią rodzin»... Chrystus - «wczoraj i dziś, ten sam także na wieki».
Pozdrawiam z całego serca rodziny polskie: w Ojczyźnie i na emigracji. Życzę wszystkim, aby były Bogiem silne; aby z dnia na dzień coraz bardziej odkrywały wielkość i świętość swego powołania; aby stały wiernie na straży «pięknej miłości» i każdego poczętego życia; aby w dzisiejszych czasach umiały obronić cenne dziedzictwo wiary i przekazać je następnym pokoleniom Polaków. Niech Bóg wam błogosławi!
Na koniec chciałbym wraz z wszystkimi tu obecnymi przygarnąć i pobłogosławić wszystkich chorych na świecie. Ostatnie słowo przeznaczone jest dla rodzin, które cierpią, które cierpią dotkliwie. To prawda, że rodzina jest gaudium et spes, ale jest też cierpieniem i bólem. Ale z tym wszystkim, także z cierpieniem i bólem, pozostaje zawsze gaudium et spes w Chrystusie Jezusie„ (ERR)

A to już cytat z (ruin) samego siebie, z wczorajszego posta - „społeczności, w których nie rządzi prawda, nie wychowują, ale demoralizują!

PS.1
Kiedy bł.JPII mówił - ile razy musiał to mówić! na pustyni świata (i Kościoła) - "wspaniała tajemnica, tak głęboko naświetlona przez pracę ostatniego Soboru Watykańskiego II", mówił to nie w pustkę i dla krasomówczego efektu (efekciarstwa), jak Jego oponenci, ale mówił konkretnie - TAK MYŚLĘ OD DAWNA - przeciwko konkretnym (ilu?) kardynałom, biskupom, proboszczom... którzy za swój "porąbany" honor? i ambicję wzięli sobie dystansowanie się i prychanie na wspomnienie prac soboru! - choćby rzucając ludziom stare ławki pod nogi, zakrywając tajemnicę obecności Miłości w tabernakulum starą "szmatką/kapką" i frazeologią, zamykając się w swoich pałacach, plebaniach i dewiacjach, odwracając się (a nawet Jezusa na krzyżu) tyłem do "ludu", czyli do nas - swoich braci i sióstr stworzonych na ten sam obraz i podobieństwo!

Następca Polaka, błogosławionego JPII, Niemiec, Benedykt XVI ogłosi lada moment ROK WIARY w rocznicę rozpoczęcia "prac ostatniego Soboru Watykańskiego II". Ilu z nas wejdzie w ten Rok Wiary? Oby nie tak, jak w I i II Tydzień Wychowania!

ERR - Ewangelia Rodziny (w Rzymie)
ERM - Ewangelia Rodziny (w Manilii)
"Gaudium et spes" - (z łac. Radość i Nadzieja) Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym ogłoszona przez papieża Pawła VI 7 grudnia 1965. Stanowi obszerny wykład nauki społecznej Kościoła i jest tym samym najważniejszym dokumentem Soboru Watykańskiego II. Wielokrotnie powołuje się na dokumenty papieży, szczególnie wypowiedzi Jana XXIII i Pawła VI. Zajmuje się sprawą powołania człowieka i Kościoła w obliczu zmian, które dokonały się w XX wieku. Dokument ten w dużej mierze czerpie z filozofii neotomistycznej i poglądów Jacques Maritaina. W czasie trzeciej sesji Soboru do zespołu przygotowującego konstytucję "Gaudium et spes" został włączony abp Karol Wojtyła, był on jednym z aktywniejszych członków i przyczynił się do ostatecznego jej kształtu" (za: Wikipedia). Zachwycając się nauczaniem "ukochanego" papieża, zachwycamy się - o ile go naprawdę czytamy - nauką Soboru Watykańskiego II.

Tej (powyższej) radości i nadziei pozbawiła nas - tak myślę - m.in. w/w grupa kardynałów, biskupów, proboszczów... dla własnej wygody (nie tylko całkiem przyziemnej, ale i intelektualnej), by mogli rządzić po swojemu kawałkami kościoła Jezusa Chrystusa w różnych zakątkach ziemi. Na nich - w dużej części - spoczywa odpowiedzialność za zastój i zmarnowane szanse ostatnich 50 lat w dziejach świata i 22 lat przemian ustrojowych w Polsce (śp. kardynał Martini „wyliczył”, że zacofali nas – kościół - o 200 lat). Mam nadzieję, że jest ich już coraz mniej i nie uda im się zbojkotować (zbanalizować) ROKU WIARY.

PS.2
Przemówienie do rodzin w Manilii „Uczyńcie z waszej rodziny kartę Ewangelii”, papież wygłosił w 2003, czyli w tym samym roku, w którym otrzymał nasz list, od szkoły Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strachówce. Jest to także rok wypowiedzenia słów o postawie miłości intelektualnej - na rzymskim spotkaniu z fenomenologami - do których sam się w dużej części zaliczał - dążących do poznania aspektów istotowych i konstytutywnych całej dostępnej nam rzeczywistości (matematyka życia w prawdzie).

PS.3
Oczywiście ten post, to tylko – dzisiaj – mały odprysk sprawy. Daleko nam do "solidnej formacji intelektualnej, kulturowej, duchowej i chrześcijańskiej”. Problem wielki jest w tym, że my rozłączyliśmy „duchową i chrześcijańską” od „intelektualnej, kulturowej”, a papieże – jak widać – oczekują czegoś innego, tzn. ich nierozłączności. „Wiara i rozum” albo magia i zabobony.

PS.4
Poszukując ilustracji, które ożywiłyby tego posta, wpisałem do wyszukiwarki "Google-grafika" "ewangelia rodziny" i - o dziwo - wśród propozycji dostałem także zdjęcie ze Strachówki, sprzed ołtarza, więc, co dla mnie oczywiste i najbardziej świetliste i jasne, udostępniam je i to na początku :-)

1 komentarz:

  1. Człowieczku czemu czepiasz się ks. Andrzeja, po prostu poznał się na tobie i nie dał sobie mieszać na ołtarzu. Myślisz że jak w kościele się trochę pokiwasz to od razu będziesz święty. Ale ludzie nie są ślepi widzą jaki jesteś zawistny i zakłamany dlatego nikt nie chce z tobą mieć nic wspólnego. Nauczyłeś się lamentować jaki jesteś uciśniony i że nikt nie akceptuje twojej osoby. Przecież to nie moja wina, sam zapracowałeś na takie traktowanie i przestań się czepiać ludzi przy których nie jesteś godzien stać. Twoje zapędy nie mają granic, chciał byś wszędzie być wszystkimi rządzić i żeby wszyscy skakali wokół ciebie.

    OdpowiedzUsuń