poniedziałek, 29 października 2012

Forma ważna i treść



Nic nie napiszę, poza tym, że była emocjonalna sinusoida.
Najpierw Wojtka wpis porannie życzliwy :)
Ile znaczą takie wpisy! - Ach! jak dobre słowo księdza profesora ustawiło moją niedzielę!
W radość-wstąpienie na lekcji tej i owej ze szczytem dzisiaj w klasie szóstej i spadanie do czyśćca samorządowej szkoły publicznej - na koniec, rozpiszę i podam do publicznej wiadomości jutro, jak dożyję ;-)

Czyściec, czyściec to był prawdziwy, świadkowałem przypadkowo w sekretariacie rozmowie telefonicznej między panem-wójtem-a-panią-dyrektor (prywatnie DyrKa), nie ja jeden, różni wchodzili i wychodzili, siedziałem i byłem świadkiem rzucanych ciężkich słów. Czy znajdą one i my w związku z nimi i z tym chwilę oczyszczenia? Z czyśćca wróciłem do domu, ale na nie-za-długo, bo wróciłem do mojej Strachówki na Różaniec w intencji owocobrania nowej ewangelizacji i środków wyrazu synodu biskupów, ze swoją prywatną intencją o Amerykę i projekt z nimi pisany.

Ważna i ciekawa, zwłaszcza w formie, była - między czyśćcem po szkolno-samorządowo-niesamorządowym, a Różańcem - dobra wiadomość od autora bloga codziennego na temat czytań mszalnych. Panie dobry jak chleb... dziękuję. Odpowiedź przyszła na moje zakłopotane pytanie o nieciągłość chwilową postów rozszerzających horyzonty w głąb i wszerz. Ważna jest forma - dowcipna, że piekarnia wraca do codziennego wypieku. Jak bardzo ważna jest forma.

PS. Mamy nowego Prymasa w Narodowym Centrum Sportu! Hurra!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz