czwartek, 25 października 2012

Wielki temat


Mam o czym pisać!

Wczorajszy post na Fb wart jest rozpisania! Roboczo nazwę ten temat "kościelna i osobowo-podmiotowa strona wiary" :-)

Nadaje się to  i chyba prosi - o poważniejsze potraktowane choćby  na stronie grupy "Rok Wiary (i Rozumu) w Strachówce". Przyszedł mi nawet w związku z nim cytat z tzw. "Wierszyków", dowodząc, ze nie jest to sprawa ad hoc, dzisiaj wymyślona.  Trzydzieści lat za nią stoi! "Co i czemu jeszcze chcieć.... i dobra wiara... i ciebie i mnie....".

Upomnij się o swoją wiarę, tzn. zawsze także o siebie! o...!!! AKT WIARY! - to nie tylko przedmiot wiary i jej treść. Nie ma twojej wiary bez twojego życia, bez Ciebie, pisanego z dużej litery, bo idzie o tego ciebie, który zawsze jest, był i będzie na obraz i podobieństwo Boga!

Nie wymyśliłem sobie tego. Było mi dane, zapisałem, przeżyłem, teraz wracam trochę jak do własnego życia po życiu.

Ale nie chcę o tym pisać jeszcze - teraz, nim nie ukaże się post z katechez poniedziałkowych, pewnie potem jeszcze powinienem dać zapis dzisiejszego dnia cudów i wtedy może dopiero, ale kto to wie :-)

Wiecie, że ja się wcale nie gniewam :-) (nie zżymam) na tzw ateistów?!  Oni też mają rację w sprawie naszej wiary. Oni pomagają nam odrzucić obrazkową komiksową wersję wiary, z bogiem z długą brodą lepiącym świat i człowieka z gliny.

To jest mój wielki temat, wielki obowiązek, choć już wiele z niego dałem w "Świadectwie polskiego katechety."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz