środa, 4 kwietnia 2012

Radość białej koszuli i żółtych toreb :)

Znalazłem w "roboczych" zapiski z 2 kwietnia:
- Właściwie chyba każdy z nas ma podobne marzenia, a wśród nich - naleźć sens, który wypełni, uspokoi, co do najważniejszych pytań egzystencjalnych.

Jakim cudem bądź jakim sposobem znalazłem taki wielki wgląd w tę sferę istnienia wszystkiego? Chyba najzwyczajniej, żyjąc, jak w jednej z przypowieści z "dlaczego śpiewa ptak". W jednej z nich mędrzec wprowadził adepta do rzeki i przytrzymał pod wodą. - Kiedy będziesz tak potrzebował Boga, jak teraz powietrza, to znajdziesz.

Więc nic dziwnego, że Go mam. Bo nie mam/y praktycznie zbyt wiele na ziemi. Oprócz dużej rodziny i łaski dawanej z pokolenia na pokolenia. Pieniędzy w ogóle nie widzę, a kart płatniczych już nie mam. Wiem, co to jedno i drugie, w różnych okresach brałem do ręki wypłaty, płaciłem przez chwilę kartami, czułem się panem.

Jakie więc teraz jest dla mnie normalne, że z domu tylko do szkoły, i z powrotem. Nie mając jednak za wiele... mamy więcej? Bo to, co mamy, nie przesłania większego? To może być śliski temat. Jan Paweł II miał odwagę powiedzieć, że zbytnie ubóstwo pozbawia godności. Upokarza przy tysiącu okazji. W drobiazgach.

Dzisiaj pojechali prawie w komplecie - Grażyna, Andrzej i Olek, do Łochowa po koszulę dla szóstoklasisty, bo mają jutro sprawdzian końcowy ze szkoły podstawowej. Kończymy ten etap życia rodzinnego. ILE RADOŚCI JEST W BIAŁEJ KOSZULI. Bo nasze dzieci cieszą się takim byle czym. Nie mają roszczeń! Biała koszula kupiona w sklepie w Łochowie na sprawdzian w państwowym systemie oświaty staje się czymś takim, jak pewnie w wielu rodzinach spełnienie zachcianki? Jak to dobrze, że są znaki zapytania. Pozwalają uniknąć niestosownie uproszczonych twierdzeń?

Olek chce mieć dużo punktów. Tak ok. 33. Marysia nic nie mówi, ale też celuje wysoko. Patrząc, jak rosną, też Boga widzimy. Bo któż to jest Bóg?? Życie otwarte na dobro. Dać się prowadzić dobremu duchowi. Duchowi Dobra? Świętemu Duchowi?

Vox populi - vox Dei. Dajmy się prowadzić, duch wygląda i przemawia prawie z każdej strony. Alkuin, twórca powiedzenia, kierował założoną przez Karola Wielkiego szkołą pałacową. Stał się jego doradcą w sprawach nauki i wychowania, "a akwizgrańska szkoła pałacowa stała się centrum kulturalnym państwa Karolingów przyczyniając się do odrodzenia życia kulturalnego kontynentalnej Europy, tzw. renesansu karolińskiego". Ja czekam na renesans po-soborowy w kościołach parafialnych i renesans gminy Strachówka po epoce Kazimierza Łapki.

A to już dzisiejsze - z Wielkiej Środy: - Kl.3
Panie Boże mamy wielki Tydzień. Każda chwila nam mówi, że święta są blisko. Że każda chwila jest okazją do myślenia o Tobie i Twoim Królestwie. Gdzie ono jest? I jak tam wejść? Jezus nam mówi, że to bardzo proste. Jest tutaj z nami, chociaż Go nie widzimy. On daje nam serce dobre, które czeka na Wielką Noc i Wielki Czwartek i Piątek i Sobotę. Dziękujemy za to, że żyłeś, żyjesz, mówiłeś i mówisz nam stare i nowe przypowieści.

Temat dość niezwykły dyktuje życie, czyli – Królestwo Boże jest wśród nas – przypowieść z życia Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strachówce pod tytułem „Żółte radosne torby”
Daję fragment nagrania z serii Nowy Testament – Królestwo Boże, wersja audio: „cokolwiek dobrego uczyniliście komuś, kto potrzebuje pomocy – to jakbyście dla mnie zrobili. Ja mieszkam w każdym i z każdym człowiekiem, który jest chory, słaby, biedny, samotny i czeka na drugiego dobrego człowieka”.

Uczniowie wykonują swoją własną ilustrację wizji Królestwa Bożego, byle z żółtą radosną torbą w roli głównej. Bądź żółtą torbą wielkiego serca (jak cały CARITAS) i wielkiej radości odnalezionych bliźnich z gminy.

KL6.
Audio o przypowieściach i do niego pytania. Co to jest przypowieść, o czym mówił Jezus z Nazaretu... Na koniec modlitwa w piosence – jest tutaj. W ciszy, w zasłuchaniu i rozumienia jak wiara rośnie niewidzialnie w nas.

W klasie IV – podobnie. Tworzą dwie odpowiedzi na pytanie o przypowieść. Na podstawie odpowiedniego fragmentu Nowego Testamenty w dwóch wersjach: audio- i video-. Jeden z Hubertów, ten z pierwszej ławki, dostaje „6” za definicję przypowieści, której bardzo niewiele brakuje do wzorcowej.
No to z rozpędu czytam/y jeszcze i głośno trzy przypowieści biskupa Ignacego Krasickiego i inne definicje. Włącznie z rysunkiem paraboli na tablicy. Wyrzutni w rejony wysokie, dalekie. Może im się przyda na sprawdzianie za dwa lata?
Co to znaczy pracownia z dostępem do Internetu !??! Dedykuję władzom samorządowym i koleżance przewodniczącej komisji gminnego budżety (która strasznie nie lubi o tym z nami rozmawiać. Tym bardziej muszę jej o tym przypominać ;-)

PS. Zdjęcie nr.1 - dekoracja świąteczna w klasie 3. Inne? - łatwo się domyślić :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz