czwartek, 17 maja 2012

Świat jednobiegunowy

Świat nie jest dwubiegunowy. - JEST PRAWDA! - Szukając wytrwale tego, co w nim istotowe i konstytutywne - i z całą osobową uczciwością przyjmując postawę miłości intelektualnej - możemy się do niej zbliżyć. Podmuchy emocji ciągle znoszą nas na manowce. Wracam na kurs. Sumienie i życie wewnętrzne pomaga.

Czy zbyt łatwo nie zapominamy o tej prawdzie o istnieniu prawdy? Czy dwubiegunowość nie stała się dogmatem w naszym życiu? W życiu publiczno-politycznym Polski takie podejście utrwala się coraz bardziej i sieje spustoszenie wśród nas. A przecież mamy swoje niepowtarzalne życie, w większości wierzymy w Jednego Boga, a partie nie są od szukania prawdy, tylko od osiągania swoich celów. Skąd więc tak wielki wpływ na nasze życie ma dwubiegunowość?

Mnie w jednobiegunowości życia pomaga bardzo praca zawodowa. Trzynaście razy w tygodni staję "zawodowo" przed krzyżem wpatrując się, szukając, adorując, prosząc, dziękując i doświadczając jedności.

Chciałbym, by i w moich postach dominowała jedność. Bym się dzielił owocnie tym, co otrzymuję. Darmowo? Niby tak, ale przecież za jedność "płacimy" całym swoim życiem. Myślę, że obecność w moim pisaniu życia wewnętrznego (duchowego) zaspokaja ten wymóg i oczekiwanie chociaż w jakimś stopniu.
Bo chyba w życiu wewnętrznym mamy najlepszy dostęp do tajemnicy jedności. Dlatego tak bardzo szukam i oczekuję tego także u/od innych. Za wielki brak naszego życia wspólnego w Ojczyźnie uważam nieobecność lub szczątkowość życia wewnętrznego u rodaków, także duchownych. Ich kazania ogólnopoprawne, posty o trendach muzycznych lub politycznych... są tylko pianą na codzienności. - "Powiedz mi, mów mi, o swojej modlitwie, o rozmowach z Jezusem, o spotkaniach z Nim w różnych okolicznościach życia... Mów o swojej wierze rozumnej, nie o swoim zeświecczałym życiu pośród gadżetów tego świata".

Odnalezienie jedności i prostoty jest chyba jednym z warunków świętowania życia i szczęścia. Bo nie rozdwojenie (różne rozdwojenia).

"Staraliśmy się wychować naszych synów w dwóch kulturach, co moim zdaniem nam się udało. Takie cechy charakteru, jak nienawiść, ignorancja, nietakt i chamstwo są im obce. Nauczyliśmy ich także nie zamykać za sobą wszystkich drzwi, aby zawsze mogli wejść z powrotem. Jestem bardzo dumny z moich synów... Ja jestem i czuję się zadomowiony w całej Europie" - napisał kulturalnie Piotr Boenisch, w odpowiedzi na niewyparzony język Jana Tomaszewskiego, atakującego powołanie jego syna do reprezentacji Polski w piłce nożnej. Nomen omen - na Euro!
"Ocalić tożsamość" mogą władze samorządowe i naszej gminy - na wiele sposobów. W Dąbrówce zrobili projekt pod tym tytułem, zgromadzili zdjęcia między innymi z zasobów mieszkańców, zorganizowali wystawę spotkania, opracowali i wydali w postaci albumu. Ten album dostali dyrektorzy ośrodków kultury i szkół, które przygotowały uczestników powiatowego konkursu recytacji poezji Cypriana Norwida. Żeby ocalić "Pamięć i tożsamość", trzeba je cenić i włożyć odrobinę (lub dużo) wysiłku. Solidarność RI, ani Kapaony niczego nie chcą zawłaszczać, ani zdominować. Jesteśmy tylko ogniwem najnowszych dziejów Strachówki. Królowie i Jackowscy trochę starszych dziejów, sięgających II RP a nawet niemieckich osadników na naszym terenie. Mamy też stare zdjęcia, które wygrały konkurs poza naszymi granicami, ale KTÓRE NIE CIESZĄ I NIE WZBOGACAJĄ TOŻSAMOŚCI MIESZKAŃCÓW STRACHÓWKI. Marnujemy kapitał ludzki i kapitał społeczny - przyjdzie z tego zdać rachunek przed jakąś instancją ;)
No i mamy przede wszystkim figurę Matki Bożej Annopolskiej (1910). Ona stoi na straży, by nam się w głowach nie poprzewracało od wielkiego bogactwa tożsamości rodzinnej :-)

Pięknie jest asystować prawdzie. To jest piękne. Piękno samo? Samo piękne?
I jakie proste! Wystarczy notować życie. No bo, popatrzcie. Piszę sobie dzisiaj piszę, a prawda sama odsłania się po kawałku. Zachwyciłem się prawie ni stąd ni zowąd na Facebooku czasem I Komunii. Fakt oczekiwania stał się powodem stanu wewnętrznego świętowania, którym się podzieliłem ze światem. Szczerze, wprost, bez podtekstów i ukrytych grup docelowych - tak działa/dzieje się życie wewnętrzne.

Grażyna zaś wraca ze szkoły wzburzona, bo doszły ją pogłoski rozsiewane po gminie (parafii), że "Józef nie chce przygotować dzieci do I Komunii". Dzieje się to w gminie, w której wójt wygrywa wybory pod szyldem organizacji, w której jestem od pra-poczatków i do której programu udało mi się skutecznie zgłosić dwa zapisy, w tym, aby odwołać się wprost do nauki społecznej Jana Pawła II zapisanej w encyklikach (w tym: Centesimus annus), wójt otrzymuje też medal i gratulacje za Rzeczpospolitą Norwidowską i w parafii, w której przy tabernakulum stoją moje wota wdzięczności za czas Solidarności gminnej, z których jedno (Anioł Stróż) ma zawieszoną tabliczkę z wyjaśnieniem - "Za działalność w krzewieniu wartości patriotyczno-narodowych i chrześcijańskich".

Sytuacja, w której ktoś mocny, kryjący się w cieniu, może trzymać mieszkańców w gminie i parafii w szachu, dowolnie serwowanymi epitetami, podpada pod modlitwy egzorcysty. Normalnie zasługuje przecież tylko na wzruszenie ramion (rozsądnych dorosłych ludzi). Skąd ta jego moc? RZADKO diabeł tak po prostu odsłania rogi, jak u  nas!
Od dawno nie jest to sprawa prywatna! To METAFIZYKA (w takim sensie jak użył wójt Dąbrówki we wstępie do "Ocalić tożsamość" zachęcając do lektury - "To wyprawa metafizyczna, która - mam nadzieję -pozwoli bardziej zrozumieć naszą tożsamość"!

Daj Boże, żeby działanie łaski przy okazji I Komunii w święto Wniebowstąpienia i Rocznicy I Komunii w święto Zesłania Ducha Świętego i siła naszych klasowych modlitw były tak wielkie, żeby go/ich zaślepiło i by się wszystkim zainteresowanym ujawnił/li. Gdybym nie wierzył w działanie i zwycięstwo łaski nad nieprawością - nie byłbym katechetą. To nie są teorie, spekulacje - to są fakty. Religia jest życiem, prawdą i drogą. Nie da się zamknąć do kościoła, zakrystii i sal szkolno-katechetycznych. Religia chodzi w nas po ulicach, zachodzi do sklepów, jest naszym cieniem w światłości. Święte wydarzenia i czas święty bardzo diabła (osobowe zło) pobudza. W parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny tym bardziej. Ona przecież zmiażdży mu /im głowę. JEST PRAWDA. JEST JEDEN BÓG. ALFA I OMEGA! I żadne zło Go nie pokona.

PS.
Zdjęcia tożsamości Dąbrówki. Kiedy naszej??? Wszyscy mądrzy ludzie wiedzą, że „Świadomość obywatelska – lepsze jutro”. Zbliża się Święto Samorządu Lokalnego. Samorządem są wszyscy mieszkańcy. Wójt i rada to ich organy. Żyją i chodzą wśród nas nie tylko obecni, ale także byli przewodniczący Rady Gminy, wójtowie, vice-wójtowie (jeden etatowy, chyba dwóch społecznych)... Czy ktoś z możnych (i mocnych) naszej gminy spróbuje skorzystać z okazji i zrobić krok w kierunku budowania jedności i czegoś na kształt "Komisji Dialogu Społecznego"? Takie komisje działają już w wielu samoządach, nie tylko w wielkich miastach, ale i w gminach wiejskich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz