niedziela, 13 maja 2012

Trzynasty maja 1981 i 2012

Dlaczego dialog wewnętrzny stał się podstawową akcją mojego życia?
- budzę się, wstaję i...
- stan posiadania i w związku z tym uczestnictwa w akcjach świata lokalnego i ponad...
- Mojżesz, niewolnicy i królowie w Objawieniu Biblijnym...
- gdzie naprawdę dzieje się życie?
- słabo poznane "ja" (tożsamość), mija 35 lat od zachwytu strukturą świadomości według Romana Ingardena, cóż to jest 35 lat?
- religia, życie wewnętrzne i tożsamość
- (religia warunkuje tożsamość? - pewien jej poziom na pewno... czysto z technicznego powodu tj. praktyka modlitwy i innych praktyk religijnych, właśnie jako "praktyki"!
- gdybym nie widział i nie chciał rozmawiać i dzielić się tymi sprawami, to po co ja właściwie żyłem? Z punktu widzenie osobowo-podmiotowego to jest moja misja, powołanie, obowiązek, powinność... (i każdej osoby świadomej, apologetyka)
- w tzw. świecie niczego już nie muszę, nie zdziałam i nie ma dla mnie miejsca, a w tym wewnętrznym zawsze się coś dzieje i toczy się w nim nieustanny dialog, ba! ŚWIAT WEWNĘTRZNY JEST DIALOGIEM!

Z rana wpisałem na Facebooku notatkę zrobioną 13 maja 1981 roku - w DNIU ZAMACHU NA PAPIEŻA JANA PAWŁA II.
Muszę swoje opowiedzieć (tzn. dane mi doświadczenie). PO TO KAŻDY PRZYCHODZI NA ŚWIAT!! - choć mało kto chce sobie to uświadomić (zdać z tego sprawę). Jakby to dotyczyło tylko Jezusa z Nazaretu. Dlaczego tak niewielu chce uznać, że w Jezusie masę rzeczy jest NATURALNE, i jako takie wspólne z wszystkimi homo sapiens na ziemi. Skoro wierzymy, że był prawdziwym człowiekiem??? Trudniejszy może być drugi człon dogmatu - "i prawdziwym Bogiem". Ale - na litość boską - nie ignorujmy Jego i naszego człowieczeństwa! W nim była miłość intelektualna, miłosierdzie, wiara rozumna (wiara i rozum były połączonego także w Nim w jedno). Taka sama możliwość miłość intelektualnej, miłosierdzia i wiary rozumnej jest w nas. Jest nam dana, na mocy naszego człowieczeństwa. Czy połączenie w nierozerwalną jedność wiary i rozumu (wiara jest ontycznie w człowieku podstawą rozwoju rozumu, takie są prawa natury i nie może być inaczej) - czyż nie jest w jakiś sposób chrystusowym darem? "Zjednoczyć wszystko w Chrystusie!". Czy wiedzielibyśmy czym jest, jakie są jej możliwości BEZ CHRYSTUSA?

Ile mi się uda powiedzieć, wyrazić, nazwać? Nie wiem. Czasem jest to tylko wskazywanie prac innych autorów "FUTUROLOGIA PASTORALNA. O POTRZEBIE WIZJI W KOŚCIELE", "MISJA KOŚCIOŁA W EUROPIE NA PROGU XXI WIEKU. REFLEKSJE NA MARGINESIE ADHORTACJI APOSTOLSKIEJ ECCLESIA IN EUROPA", "APOSTOLAT ŚWIECKICH W POLSCE W CZTERDZIEŚCI LAT PO SOBORZE WATYKAŃSKIM II", "SEKULARYZACJA W NAUCZANIU JANA PAWŁA II", "ROZWÓJ CZY KRYZYS DUCHOWOŚCI KATOLICKIEJ W KONTEKŚCIE NAUCZANIA JANA PAWŁA II", "PAPIEŻ UMIERA NA BLOGU. ANALIZA ZAPISKÓW W PAMIĘTNIKACH INTERNETOWYCH PO ŚMIERCI JANA PAWŁA II", "SYMBOL A TOŻSAMOŚĆ KULTUROWA. O NOWY JĘZYK TEOLOGII", "KSZTAŁCENIE NAUCZYCIELI RELIGII W WARUNKACH UNII EUROPEJSKIEJ", "ŚWIADOMOŚĆ RELIGIJNA DZISIEJSZYCH GIMNAZJALISTÓW POLSKICH"... - to tylko spis treści jednego numeru "Teologii praktycznej" z 2006.

Jeśli słabnę, albo ten świat miesza mi w głowie, albo własne głupoty, pokój przyjdzie z modlitwy, ze świata wewnętrznego, z OSOBY. O rany! - Jezus też odchodził po to na bok, w dłuższą lub krótszą samotność? - na modlitwę!? To także sposób na z Nim utożsamienie.

Rano w niedzielę 13 maja mogłem wymienić parę zdań i postów na Fb z Adamem z norwidiana.blogspot.com, którego córka przyjęła w sobotę I Komunię. Nasza rozmowa o I Komunii i scenie życia była dla mnie piękną formą "Gościa Niedzielnego". Dziękuję!

O tym samym mówią w "Między Ziemią a Niebem" TVP1. Taka pora roku. Ale kierunek naszym rozmowom nadał artykuł w Tygodniku Powszechnym. Nie ma normalnego życia osobowego, rodzinnego, społecznego, szkolnego, parafialnego... bez dialogu. O wszystkim, co nas dotyczy, zajmuje, interesuje. O I Komunii? Oczywiście. O praktyce spowiedzi w kościele i naszym życiu? Oczywiście.
Ksiądz w programie telewizyjnym daje przykład podejścia do rachunku sumienia, jako do większego rachunku, całościowego. Doszedłem kiedyś do tego sam i doświadczyłem ogromnego dobrodziejstwa takiego podejścia. Rachunek dnia, rachunek życia, a nie rachunek zła. Rachunek sumienia? Czym jest sumienie? Instrument rozpoznawczy zła? Dziękuję za takie urządzenie, jeśli nie byłoby częścią ROZPOZNAWANIA DOBRA I ZŁA. Definicja sumienia, jako "najtajniejszego sanktuarium" wyklucza rachunek sumienia jako rachunek zła. Sanktuarium zła? Brrr.

Szkoda, powtarzam i powtarzam i powtarzam i powtarzam (do u... śmierci?), że nie znalazł się ani jeden rozmówca z grona rodzin pierwszokomunijnych w Strachówce. Blokada mentalna w mojej gminie trwa. Współczesność zatrzymała się w progu.

Paweł Gurzyński OP, "Czego możemy się słusznie spodziewać po śmierci?", błąd na stronie tezeusza.pl nie pozwala mi poznać treści artykułu, homilii?
Media mają ogromny udział w moim dniu powszednim i świątecznym. To jest moja biblioteka, o niebo bogatsza niż ta z młodości, która zależna była od tego, co kupiłem w księgarniach i kiosku przykościelnym (prowadził późniejszy szef polskich notariuszy) lub wypożyczyłem w licznych placówkach.

"Między Ziemią a Niebem" kończy zespół muzyczny TRIM (i od razu śpiewają Norwida). Mam początek jutrzejszej katechezy. Gdyby katecheza (i religia zbudowana na wierze rozumnej) nie były ogniwem bardzo realnego życia nie byłbym ani dnia jednego katechetą. Jestem i chcę umrzeć wielkim realistą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz