niedziela, 1 stycznia 2012

Wierzę w człowieka

Bałem się wczoraj "na poduszce", że zapomnę. Pocieszające było to, że nie jest to stwierdzenie ni z gruchy ni z pietruchy, ale jest zwieńczeniem pewnych prac nad sobą, swoim blogiem i rozumieniem życia i świata. Natura człowieka stała się zwieńczeniem? Poniekąd. Posłuchajcie mojej opowieści.

Nie dzisiaj jednak, bo nasz internet nie działa. Może uda się jeszcze wkleić ten ważny cytat i ... dobranoc.

Człowiek (osoba, dusza) „aby mógł rozmawiać ze swoim Ojcem niebieskim i cieszyć się obecnością Jego, nie ma potrzeby wzlatywać aż do nieba... nie trzeba m skrzydeł, aby latała szukając Go, ale dość mu udać się na samotność i oglądać Go obecnego we własnym wnętrzu” (T.J.: D.d. 28, 2).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz